19.12.09
Co prawactwo robi źle?
Zbliżają się święta a ja zamiast mieć coraz więcej wolnego czasu, mam go coraz mniej. Właśnie wygospodarowałem sobie chwilkę, może więc świątecznie kogoś z uśmiechem na ustach zbesztam. Z uśmiechem, bo bynajmniej wcale nie lubię tych, o których piszę.
Kojarzycie taki skrót, UPR? Rozwija się to to jako Unia Polityki Realnej i sama siebie uważa za poważną, racjonalną, wolnościową i prawicową partię. Partię, która naprawdę chce, tylko nie wie jak, bo wredni ubecy i komucho-socjaluchy jej na nic nie pozwalają. Normalnie zmowa i polski Blideberg, czy cuś. Nie, oczywiście, że to nie koniec. Jak myślicie, ile ta partia ma postaci? Jego Korwinowską Mość, może jakiegoś prezesa i kogoś jeszcze na drugi koniec kanapy?
14.12.09
Dwie sprawy
Po pierwsze, chciałbym się zareklamować. Otóż na mises.pl powieszony został jeden mój tekst. Tekst pisany ze 8 miesięcy temu, więc zapewne teraz inaczej bym kilka spraw tam napisał, część bym zmienił, częśc uzupełnił, a część pewnie wyciął. Ale postanowiłem go podesłać w oryginalnej wersji, w której już go kilka osób widziało. No, to tyle pierwszej sprawy; zareklamować się chciałem po prostu, nie?
I druga sprawa, czyli edukacja libertariańska. Jeśli macie małe dziecko (2, max. 3 lata), które wam nie chce jeść, nie chce spać, czy jest ogólnie na "nie", musicie powiedzieć: "śpij/jedz/słuchaj się", bo przyjdzie pan policjant i cię zabierze!". A wiecie, co jest jeszcze lepsze? Jak dziecko nie chce jeść obiadu, a za oknem ktoś trzepie dywan, to tłumaczcie, że to pan policjant bije dzieci, które nie zjadły obiadu:)
Działa w 9 przypadkach, na 10:D
I druga sprawa, czyli edukacja libertariańska. Jeśli macie małe dziecko (2, max. 3 lata), które wam nie chce jeść, nie chce spać, czy jest ogólnie na "nie", musicie powiedzieć: "śpij/jedz/słuchaj się", bo przyjdzie pan policjant i cię zabierze!". A wiecie, co jest jeszcze lepsze? Jak dziecko nie chce jeść obiadu, a za oknem ktoś trzepie dywan, to tłumaczcie, że to pan policjant bije dzieci, które nie zjadły obiadu:)
Działa w 9 przypadkach, na 10:D
11.12.09
Co z tym Rorty'm?
Takie pytanie zadał mi znajomy, gdy napomknąłem mu coś niecoś na jego (Rorty’ego, nie znajomego) temat. Rorty ma to do siebie, że nie dałoby się go zakwalifikować gładko do filozofów „demokratycznych” (od amerykańskich Demokratów). Rorty, co by nie mówić, jest utopistą – stara się naszkicować takie zasady współżycia społecznego, które umożliwiłyby hm… wolność? Może oddajmy głos samemu filozofowi, niech sam się wypowie:
Nie sposób, by filozofia bądź jakakolwiek inna dyscyplina teoretyczna kiedykolwiek nam to [zawarcie w pojedynczej wizji autokreacji i sprawiedliwości] umożliwiła. Największe zbliżenie obydwu nurtów osiągniemy, uznając, że celem sprawiedliwego i wolnego społeczeństwa jest przyzwolenie jego członkom na bycie tak samolubnymi, „irracjonalnymi” i estetyzującymi, jak im się tylko podoba, pod warunkiem że robią to na własny rachunek – nie krzywdząc innych i nie używając zasobów, których potrzebują mniej uprzywilejowani. […] Słownik autokreacji jest z konieczności prywatny, niespójny, nieprzystosowany do dyskusji. Słownik sprawiedliwości jest z konieczności publiczny i wspólny, stanowi medium wymiany poglądów.
2.12.09
Barack "Nobel" Obama
Jakąś godzinę temu dowiedziałem się z TVP Info, że Obama przyobiecał narodowi dodatkowe 30 tysiaków wojaków w Afganistanie. Może ktoś przespał ostatnich kilka miesięcy, więc wytłumaczę w czym cała rzecz: Obama na początku października otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.Tydzień później wyszło na jaw, że do Afganistanu poleci jeszcze trochę żołnierzy. Pamiętajmy, że pół roku przed Nagrodą, Barack i tak wysłał do Afganistanu dodatkowe wojska. Teraz tymczasem poleci tam aż 30 tysięcy żołnierzy, pewnie również z Polszy.
W materiale w TVP Info zapodali kilka różnych komentarzy odnośnie tego wydarzenia. Część była za - jakiś kolo ze sztabu -, część była przeciw - jakiś zwykły wojak -, a części pewnie nawet nie pytano o zdanie. Pogawędzili też coś o siłach NATO i prestiżu. Niestety nie doczekałem się żadnego komentarza Komitetu Noblowskiego. Szkoda.
Chomsky i libertarian socialist
Znacie Chomsky'ego? Każdy go zna, on zawsze fajne pomysły ma, nie?:)
Chomsky w wydanym po polsku zbiorze Polityka, anarchizm, lingwistyka w pewnym momencie wypowiada się na temat libertarianizmu. Napisał w gruncie rzeczy bardzo ciekawą rzecz:
Termin "libertarianin" w takim znaczeniu, w jakim używany on jest w USA, oznacza coś całkiem odmiennego od tego, co znaczył i wciąż oznacza dla reszty społeczeństwa. Spoglądając w przeszłość ruch libertariański był antypaństwowym skrzydłem ruchu socjalistycznego. Socjalistyczny anarchizm był libertariańskim socjalizmem.Dla społeczeństwa w Stanach, które jest dużo bardziej zdominowane przez biznes, termin ten ma odmienne konotacje. Podkreśla eliminowanie i redukowanie państwowej kontroli, głównie nad prywatnymi tyraniami. Libertarianie w Ameryce nie mówią "pozbądźmy się korporacji". To rodzaj ultraprawicy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Anarchiwm
tag? katalog?
- blog (4)
- ekonomia (3)
- film (3)
- filozofia (30)
- filozofia w żartach (3)
- gościnnie (1)
- historia (2)
- inne (12)
- komunitaryzm (3)
- książki (18)
- kultura (19)
- liberalizm (4)
- libertarianizm (14)
- nauka (5)
- polityka (24)
Technologia Blogger.
Niech żyje logika
Jeżeli:
36 cali = 1 jard ,
To
9 cali = ¼ jarda.
A zatem
√9 cali = √¼ jarda,
Więc
3 cale = ½ jarda.
To
A zatem
√9 cali = √¼ jarda,
Więc
źródło: J.A. Paulos, Myślę, więc się śmieję, Warszawa 2011, s. 39
Zwiedzam
-
-
Niech nie sczezną teiści2 dni temu
-
wiersz: swawola lub rozpuszczenie4 dni temu
-
Gold w EUropie4 dni temu
-
-
przybysze z Wegetara1 miesiąc temu
-
Norwood Hanson, Obserwacja cz. 22 mies. temu
-
Witam po przerwie.1 rok temu
