4.12.10
O wyższości homosiów nad innymi gatunkami
Robin Dunbar w swojej książce na temat ewolucji języka (a w zasadzie pewnych rytuałów społecznych - o języku to jest tam może od połowy książki) zwraca uwagę, że iskanie u naczelnych (naprawdę nie wiem, skąd się w tytule wzięły te pchły, skoro tam o iskaniu jest - to uwaga na temat tłumaczenia, poza tym całkiem znośnego) pełni bardzo ważne funkcje społeczne.
Po kolei. Jeżeli małpka A iska małpkę B, małpka B się rozluźnia i czuje lekko na haju (iskanie, skubanie, czy masowanie powoduje zwiększone wydzielanie endorfin), a nawet zasypia. Oznacza to, że jest wtedy całkowicie bezbronna i musi całkowicie zaufać małpce A. Jeżeli więc się wkrótce obudzi, to z dużym prawdopodobieństwem pójdzie się małpce A za euforyczny hay odwdzięczyć i poiskać ją. Wtedy tamta się zrelaksuje, zaśnie i będzie bezbronna. Działanie takie jest więc nie tylko budowaniem zaufania, nie tylko nieagresywnym ćpaniem, ale też budowaniem sojuszy społecznych. Ty iskasz mnie, ja iskam ciebie. Jeśli ciebie zaatakują, to ci pomogę, ale ty pomożesz mnie.
Rewelacja. U homosiów, tj. u ludzie to tak nie do końca działa. No ale, umówmy się, ludzie to po prostu gatunek debeściaków. Mamy domy. Mamy zamki w drzwiach. Po cholerę mamy cementować sojusze jakimś iskaniem?
No właśnie, po cholerę? My nie cementujemy sojuszy iskaniem. Robimy to albo na zasadzie: lepiej się do nas przyłącz, bo jak nie..., albo: słuchajcie, nie musimy tego tak załatwiać, może się do was przyłączę?. A, nawias tutaj - wiecie, co to jest liberalny autorytaryzm? Cholera, miało być bez polityki, ale tak z tymi sojuszami mi pasuje. Otóż liberalny autorytaryzm to reżim niedemokratyczny, w którym istnieją jakieś tam swobody (np. można palić w barach), ale przede wszystkim - który jest popierany przez rząd Stanów Zjednoczonych. No wiem, wiem - rewelacja. Niestety to nie moje, copyright by Michael Walzer.
Wracając do rzeczy. U nas iskanie jako umacnianie sojuszy by nie przeszło. Po pierwsze, kto by chciał kogoś wyiskać? Po drugie, zbyt długo by to trwało (otóż, i do tego właśnie zmierzam od początku, nasz gatunek wymyślił dużo szybsze i skuteczniejsze narzędzie, które iskanie zastępuje). Po trzecie... umówmy się, więcej endorfin wydzieli ci się podczas śmiechu, albo czegoś tam.
No właśnie. Bo mi chodzi o te endorfiny i nieagresywne ćpanie. Ponieważ mamy domy, drzwi i zamki w drzwiach, możemy sobie pozwolić na dużo skuteczniejszy narkotyczny hay. I udało nam się to. Otóż dowodem na wyższość homosiów nad innymi gatunkami jest wynalezienie pozycji 69.
Po kolei. Jeżeli małpka A iska małpkę B, małpka B się rozluźnia i czuje lekko na haju (iskanie, skubanie, czy masowanie powoduje zwiększone wydzielanie endorfin), a nawet zasypia. Oznacza to, że jest wtedy całkowicie bezbronna i musi całkowicie zaufać małpce A. Jeżeli więc się wkrótce obudzi, to z dużym prawdopodobieństwem pójdzie się małpce A za euforyczny hay odwdzięczyć i poiskać ją. Wtedy tamta się zrelaksuje, zaśnie i będzie bezbronna. Działanie takie jest więc nie tylko budowaniem zaufania, nie tylko nieagresywnym ćpaniem, ale też budowaniem sojuszy społecznych. Ty iskasz mnie, ja iskam ciebie. Jeśli ciebie zaatakują, to ci pomogę, ale ty pomożesz mnie.
Rewelacja. U homosiów, tj. u ludzie to tak nie do końca działa. No ale, umówmy się, ludzie to po prostu gatunek debeściaków. Mamy domy. Mamy zamki w drzwiach. Po cholerę mamy cementować sojusze jakimś iskaniem?
No właśnie, po cholerę? My nie cementujemy sojuszy iskaniem. Robimy to albo na zasadzie: lepiej się do nas przyłącz, bo jak nie..., albo: słuchajcie, nie musimy tego tak załatwiać, może się do was przyłączę?. A, nawias tutaj - wiecie, co to jest liberalny autorytaryzm? Cholera, miało być bez polityki, ale tak z tymi sojuszami mi pasuje. Otóż liberalny autorytaryzm to reżim niedemokratyczny, w którym istnieją jakieś tam swobody (np. można palić w barach), ale przede wszystkim - który jest popierany przez rząd Stanów Zjednoczonych. No wiem, wiem - rewelacja. Niestety to nie moje, copyright by Michael Walzer.
Wracając do rzeczy. U nas iskanie jako umacnianie sojuszy by nie przeszło. Po pierwsze, kto by chciał kogoś wyiskać? Po drugie, zbyt długo by to trwało (otóż, i do tego właśnie zmierzam od początku, nasz gatunek wymyślił dużo szybsze i skuteczniejsze narzędzie, które iskanie zastępuje). Po trzecie... umówmy się, więcej endorfin wydzieli ci się podczas śmiechu, albo czegoś tam.
No właśnie. Bo mi chodzi o te endorfiny i nieagresywne ćpanie. Ponieważ mamy domy, drzwi i zamki w drzwiach, możemy sobie pozwolić na dużo skuteczniejszy narkotyczny hay. I udało nam się to. Otóż dowodem na wyższość homosiów nad innymi gatunkami jest wynalezienie pozycji 69.
Etykiety:
nauka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Anarchiwm
tag? katalog?
- blog (4)
- ekonomia (3)
- film (3)
- filozofia (30)
- filozofia w żartach (3)
- gościnnie (1)
- historia (2)
- inne (12)
- komunitaryzm (3)
- książki (18)
- kultura (19)
- liberalizm (4)
- libertarianizm (14)
- nauka (5)
- polityka (24)
Technologia Blogger.
Niech żyje logika
Jeżeli:
36 cali = 1 jard ,
To
9 cali = ¼ jarda.
A zatem
√9 cali = √¼ jarda,
Więc
3 cale = ½ jarda.
To
A zatem
√9 cali = √¼ jarda,
Więc
źródło: J.A. Paulos, Myślę, więc się śmieję, Warszawa 2011, s. 39
Zwiedzam
-
-
Niech nie sczezną teiści2 dni temu
-
wiersz: swawola lub rozpuszczenie4 dni temu
-
Gold w EUropie4 dni temu
-
-
przybysze z Wegetara1 miesiąc temu
-
Norwood Hanson, Obserwacja cz. 22 mies. temu
-
Witam po przerwie.1 rok temu


3 komentarze:
Ołje... to dopiero przykład zastosowania zasady wzajemności. I to takiej w wersji instant, w czasie rzeczywistym, a nie turowej jak jest z iskaniem. Pewnie dwóch sapiens za tym jednym homo musiało stać, żeby dokonać takiego spektakularnego przełomu (nie znam się, oczywiście, i zwracam honor tym erectusom czy innym australopitekom, jeśli łone to właśnie wynalazły).
Z drugiej strony jednak strony, nie uwieczniły tego w żaden sposób przez kulturę, nie ma żadnych dowodów, więc niech się walą. Homo sapiens sapiens to miszcz jednak. Nie dość, że 69kuje, to jeszcze potrafi to udowodnić. O!
Ewentualne niepowodzenie misji Pioneera (http://pl.wikipedia.org/wiki/Płytka_Pioneera) będzie z pewnością spowodowane nieodpowiednim przedstawieniem płci. Kosmici rzucą okiem i stwierdzą, że akty ich nie interesują, poczekają na dalszy rozwój naszego gatunku, do czasu aż wymyślimy pornografię.
taki trochę off-top, ale u siebie jestem, to mogę:
otóż nie zwróciłem wcześniej uwagi, ale nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się nowa książka Dunbara, Ilu przyjaciół potrzebuje człowiek. Tytuł cokolwiek dziwny, szczególnie to "potrzebuje", bo zapewne chodzi o tę całą liczbę Dunbara. Niemniej jednak w ciemno książkę można polecić:)
No ja nie wiem, zdaje się że nie do końca to pomysł ludzików:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/rozwiazle_zycie_malp_bonobo_24514.html
Co prawda w tym artykule o 69 nic nie piszą ale z tego co kojaże to i takie rzeczy sie zdarzają.
Ogólnie seksualność i rozwiązłość to w sumie ciekawy temat gdy patrzeć na społeczność pod względem - patriarchat, matriarchat. No a to w konsekwencji w duzej mierze waży na tym o czym napisałeś - czyli sojuszach itd.
W każdym razie - moja teza im kobiety mają więcej jawnej władzy tym świat bardziej rozwiązły :D
Prześlij komentarz